Najsmutniejszą ze wszystkich rzeczy jest to, że ktoś kogo kiedyś uważałeś za jednego z najlepszych, najbliższych przyjaciół może zranic Cię tak niewyobrażalnie, że ból jest nie do opisania, kiedy jednak więcej niż jeden przyjaciel zacznie Cię 'olewac' - nie chce Ci się dłużej życ, bo uświadamiasz sobie, że może to Twoja wina, która sprawiła iż jeden po drugim odwracają się od Ciebie. W afekcie wychodzi na to, że nie masz z kim porozmawiac a Twoi pseudo przyjaciele obgadują Cię za Twoimi plecami, wtedy przypominają Ci się dawne czasy, gdy Twoim jedynym zmartwieniem było to żeby się ubrac i wyjśc z domu do grupy kolegów i koleżanek, ganiac za piłką i bawic się w piaskownicy aż do późnego wieczora. Gdy zaczynasz powoli wchodzic w dorosłośc, której zawsze najbardziej oczekiwałeś czar pryska i zaczyna się szara, przykra rzeczywistośc, w którą nawet nie masz się z kim zagłębic, bo najbliższe Ci osoby znalazły sobie nowych przyjaciół i pierdoli ich to co Ty czujesz. Najgorsze są wspomnienia z najwspanialszych lat dzieciństwa, najgorsze dlatego, że uświadamiają Ci, że te czasy ani Ci przyjaciele od 'kołyski' już nie wrócą...
wtorek, 31 lipca 2012
Subskrybuj:
Posty (Atom)



